Od urodzenia doświadczał jedynie okrucieństwa. Maluch był przypięty do ciężkiego łańcucha

Walki psów to okrutna i brutalna dyscyplina, która jest zakazana w wielu krajach. Niestety nie brakuje osób, dla których jest to dobry sposób, aby szybko się wzbogacić. Co gorsze, tego typu działania cieszą się dużym zainteresowaniem.

13 sierpnia 2013 roku w Stanach Zjednoczonych przeprowadzono akcję, w ramach której uratowano ok. 350 psów. Tym samym zlikwidowano nielegalną hodowlę psów, które przetrzymywano tylko w jednym celu – były przygotowywane do krwawych walk.

Wśród uratowanych zwierzaków znalazł się malutki szczeniaczek Timmy Cooper, który stał się twarzą całej akcji ratunkowej.

Publiée par Underdogs Pitbull Rescue sur Mercredi 2 septembre 2015

Zaledwie 8-tygodniowy maluszek był przypięty do ogromnego, żelaznego łańcucha.

Timmy bardzo szybko podbił serca ludzi na całym świecie. Nic więc dziwnego, że stał się wizytówką organizacji, która walczy z okrutnymi działaniami wobec zwierząt.

Pies znalazł w końcu bezpieczny i kochający dom. Udowodnił również, że pitbulle wcale nie rodzą się agresywne. Potrafią kochać i chcą być kochane.

Niestety, dzielny psiak nie mógł cieszyć się długim życiem. W 2015 roku, 2 lata po odzyskaniu wolności, Timmy przegrał walkę z guzem mózgu. Był to prawdziwy cios dla jego opiekunów:

Teraz jesteś wolny nasz mały przyjacielu. Byłeś kochany i uwielbiany.

Choć Timmy odszedł, bój z okrutnymi działania, w których wykorzystywane są niewinne psy, ciągle trwa.

To straszne, ale walki psów nadal cieszą się sporą popularnością. Ale historia Timmy’iego pokazuje, że nie ma psów stworzonych do walki, są tylko niewinne zwierzęta, które są do tego zmuszane.

Być może historia dzielnego czworonoga pomoże innym przejrzeć na oczy i uratuje niewinne istoty, dlatego też nie zwlekaj i podziel się nią z innymi.

Tekst pochodzi z: kochamyzwierzaki.pl

Komentarze

Loading...