1000 złotych dla każdego, kto zaadoptuje psa ze schroniska. Ucierpi na tym tylko zwierzę

Niekochane, porzucone, tęskniące za domem, a do tego teraz mają być kartą przetargową do tego, aby ktoś je zaadoptował? A wszystko to za pieniądze…

Kandydat na prezydenta Warszawy, Patryki Jaki, wpadł na pomysł, że wprowadzi bon o wartości 1000 złotych dla każdego, kto zaadoptuje czworonoga. W sieci zawrzało i ludzie nie mogą uwierzyć, że taki pomysł mógłby wejść w życie. Dlaczego? Cierpieć będą zwierzęta – jeszcze bardziej niż byłyby w schronisku.

1000 złotych za psa

W tej kwocie byłyby bony do sklepów zoologicznych i usług weterynaryjne dla psiaka na kwotę wspomnianych 1000 zł. Ma to zachęcić ludzi do adopcji i sprawić, że ludzie poczują ulgę w czasie pierwszych zakupów. Jaki wyliczył, że za każde zwierzę płaci się średnio około 3000 złotych w schronisku, a dzięki jego pomysłowi, można zdecydowanie zmniejszyć te koszty. Wspomina także o wspomaganiu finansowym w czasie sterylizacji, eko patrolu, miejscach przyjaznym zwierzętom oraz zwiększeniu środków przeznaczonych na stołeczne schronisku. Jednak i tak wszyscy skupili się na punkcie związanym z bonem o wysokości 1000 złotych.

Dziś obchodzimy #DzieńPsa . W związku z tym przedstawiłem program dla zwierząt pod dyskusję: 1. Dofinansowanie do…

Publiée par Patryk Jaki sur Dimanche 1 juillet 2018

Spore ryzyko

Internauci od razu zwrócili uwagę na to, że tego typu zachęta może zadziałać na niekorzyść dla piesków. Niektórzy mogą adoptować, aby tylko wyłudzić produkty, które później sprzedadzą w sieci – takie komentarze pojawiały się bardzo często.

Poza tym słusznie ludzie skupili się na jeszcze jednej kwestii – posiadanie psa powinno być kierowane potrzebą serca, a nie zimną kalkulacją. Kasia z Łodzi napisała:

Bardzo bym nie chciała, aby jakikolwiek psiak trafiał do nowej rodziny, tylko dlatego, że jego właściciele dostaną za niego 1000 złotych

Opinię w tej sprawie wyraziła także Paulina Bomba z Krakowskiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami:

Obawialibyśmy się tego, że oferowana pomoc mogłaby zachęcić ludzi o nieczystych intencjach do adopcji. Zwierzę, to jest odpowiedzialność na lata, a to mogłoby skłonić ludzi do podejmowania pochopnej decyzji o zabraniu psa pod swój dach. Myślę, że taka propozycja nie rozwiązałaby problemu bezdomności, a jedynie na chwilę zmniejszyła liczbę zwierzą w schronisku. Jeśli są środki na zwierzęta, powinny być wydane na sterylizację i kastrację, na karmę dla osób ubogich, na dofinansowanie leczenia oraz na promocję adopcji

1000 złotych dla każdego, kto zaadoptuje psa ze schroniska. Ucierpi na tym tylko zwierzę
Domestic Funny Dog Animal Doggy Pet

Druga strona medalu

Jak powszechnie wiadomo, nie ma szansy, aby dogodzić wszystkim, dlatego pojawiły się też głosy, że Jaki niepotrzebnie pomaga zwierzętom, bo przecież ludzie potrzebują także pomocy, dla niektórych to jest priorytet, a nie jakieś zwierzęta ze schroniska. Najwidoczniej byli tacy, którzy uznali, że nie ma sensu pomagać w jakikolwiek sposób czworonogom, bo są inni potrzebującym. Jeśli w takim razie nikt nie pomagałby zwierzętom, kto by to zrobił?

1000 złotych dla każdego, kto zaadoptuje psa ze schroniska. Ucierpi na tym tylko zwierzę

Czy to dobry pomysł?

Dyskusyjna jest forma pomocy kandydata na prezydenta, który próbuje za pomocą bonów zachęcić ludzi do adopcji. Może jednak warto trzymać się tego, że tego typu decyzje powinny być nie tylko przemyślane, ale przede wszystkim powinny pochodzić z głębi serca.

Co o tym myślicie?

Źródło: twitter.com, facebook.com | Fotografie: maxpixel.netflickr.comflickr.com

Tekst pochodzi z: popularne.pl

Komentarze

Loading...